• Wpisów: 716
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 4 dni temu, 23:15
  • Licznik odwiedzin: 24 912 / 1225 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
panartur
 
Pomijamy wrażenia wizualne, bo mój telefon nie nadąża za wymaganiami... :P



Niech żałują ci, co nie byli...



I creme de la creme!

  • awatar K a r o: zazdrość tysiąc!
  • awatar Pan Artur: @K a r o: uahahahahaha! :D <szatański śmiech>
  • awatar syska: No niestety wrażenia słuchowe też musimy pominąć;);)a tak poważnie, widzę, że emocje po koncercie jeszcze nie opadły - coś o tym wiem;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

panartur
 
Wróciłem z koncertu! Jak zwykle dali popis! Jak zawsze niezawodni!
  • awatar Embrion Mroku: u mnie było słychać całkiem dobrze i z widokiem na okno sąsiadów. ;)
  • awatar syska: Koncert był MEGA!!Chłopaki dali czadu, jednak trzeba przyznać coraz starsi;)Ale i tak zobaczyć ich z odległości 10m - to zajebiste przeżycie;);)
  • awatar gość: koncert ... koncert .. ale jaki, czyj ? ..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

panartur
 
Parafrazując klasyka, wszystko ma swój początek. I to niestety musi się skończyć. Niechybnie.

Ostatnie spotkanie bojowe potwierdziło tylko fakt, że moja obecność w projekcie miała charakter jedynie kurtuazyjny. Trochę przykro, czuć się zbędnym ogniwem... zwłaszcza, że praca włożona na rzecz rozwoju całości była znacząca - jeśli nie kluczowa.

Najsmutniejsze w tym wszystkim (oczywiście z mojego, subiektywnego punktu widzenia) jest to, że ważniejszym okazuje się krecie działanie małego, parszywego trolla, z przerośniętym ego.

Bezpieczniej jest jednak traktować wszystkie kwestie zachowawczo, bez nadmiernego zaangażowania. Korzyści może spektakularnych nie ma. Za to z całą pewnością będzie to kosztowało mniej spalonych nerwów.

Fajnie było tworzyć ideę, która śmiało może być wyznacznikiem osobowości.

Chujowo jednak jest być niedocenianym.



P.S. I choć może powinienem powiedzieć wprost, że nie zgadzam się na bycie chłopcem od gaszenia pożarów. Zbyt umorusanym, by pokazać zasługi światu... Ale i tak nie ma komu tego słuchać. I tak wszystkim jest to obojętne...

Bardzo... ale to bardzo jest mi przykro.
  • awatar Parole: jeśli cię to pocieszy - ja ciebie bardzo doceniam:)
  • awatar Master of Disaster: Cóż, mogę powiedzieć... doskonale Cię rozumiem.
  • awatar gość: odkurzam stare wiadomosci biochemii z glowy: byc moze beda bledy i byc moze dobre odp - w skrocie bo na tyle stac moj wyczerpany i chory mozg: alfa L fruktofuranoza i beta L roznica w polozeniu atomu C i grupy OH w strukturze .. nie pamietam ktora pozycja fruktoza C5 , furanoza ?! ... ? a L - cos tam cos tam ze skretem ?! i oczywiscie biega o cukier .... ? i SPIERDALAJ ;p
Pokaż wszystkie (31) ›
 

panartur
 
...o czym świadczą znaki na niebie, ziemi... i łóżku!

Zabieranie się za ogarnianie barłogu, gdy w najbliższej okolicy podstępnie czai się filiżanka kawy, nie jest najlepszym pomysłem.

W momencie, gdy podciągałem kołdrę, by poskładać ją na łóżku, filiżanka wystrzeliła czarną stróżką wprost na prześcieradło... i wpiła się, rozpłaszczając czarnym kleksem, niczym spiderman.

Cudownym zrządzeniem losu (SIC!) ominęła laptopa.


Zły dzień się zapowiada. Zły dzień. Ogarnia mnie żądza krwi.

Idę oglądać "Ojca chrzestnego"...
  • awatar niewierna_ja - smutek mam we krwi: widać czas najwyższy był aby przebrać pościel, schować zimową kołderkę a wyciągnąć letnią ;) Zluzuj. Jedna rozlana filiżanka kawy nie może być złym prorokiem :)
  • awatar Pan Artur: @niewierna_ja - smutek mam we krwi: hehehe :) sama w sobie filiżanka nie, jeśli jednak przelewa czarę... ;) to sama wiesz... działa jak iskra w składzie paliw ;)
  • awatar niewierna_ja - smutek mam we krwi: @Pan Artur: wiem, wiem, sama 10 minut temu przeklinałam bo mi się mleko w kawie zważyło :D I piję teraz czarną. Bez mojego ukochanego mleka. Ale podobno zawsze "patrz na jasną stronę życia" ;) mam twixa pieprzę to cholerne mleko :D Będzie dobrze. tylko musisz znaleźć swojego twixa :p
Pokaż wszystkie (12) ›
 

panartur
 
Siedzę i wsłuchuję się z uwagą, a nuty wypełniające moją przestrzeń miażdżą moje zmysły.

Skąd taki piekielnie mocny głos we wnętrzu tak filigranowej osóbki? Zastanawiam się nieustająco od momentu, gdy spotkałem ją na planie ostatniej "Szansy na sukces". Ostatniej pod przewodnictwem Wojtka Manna.

Pomimo młodego wieku, dziewczątko (choć to bardziej pieszczotliwe określenie, niż rzeczywiste - bo to rasowa kobieta przecież) zniewalająco operuje melodią, snując pienia niczym aksamitne gobeliny.

Dla przykładu, żeby nie było, żem gołosłowny, załączam próbkę jej możliwości:





Ja miałem to szczęście, że słyszałem ją na żywo! I  żywię (sic!) nadzieję, iż usłyszę jeszcze kiedyś ;)

W tej chwili startuje ona w prestiżowym konkursie "Scyzoryki".

Proszę, byście wsparli ją w głosowaniu, aby w finale imprezy mogła znieść z powierzchni sceny konkurencję :)

Wysyłamy grzecznie SMSy o treści SOLISCI.3 pod numer 71466 (całkowity koszt 1,23zł).

Poza potencjałem, Angelika dysponuje sporą szansą na sukces :)

Chętnych odsyłam również na jej pingerowisko - depri.pinger.pl

Dajmy ognia!
 

panartur
 
Tydzień jeszcze nie dobiegł końca, a ja już odczuwam takie wycieńczenie, jakby trwał on co najmniej miesiąc... a gdzie jeszcze ciężki weekend majowy z najazdem "tatarów"?

Zabijcie mnie, zanim oni to zrobią. Albo zmęczenie...
Pokaż wszystkie (3) ›
 

panartur
 
niepoprawna1988
 
Pan Artur: Fantastisch! Alles klar und wunderbar! Postkard gegangen! :)

Dziękuję i radem, że tak bardzo przejęliście się poprawianiem czytelnictwa ;)
  • awatar Synestezja: po takiej kampanii trudno było się nie przejąć! :D :D :D :*
Pokaż wszystkie (1) ›
 

panartur
 
Gwoli ścisłości, tag nieco naciągany, gdyż piszący te słowa ma wolne, ale skoro siedzi za biurkiem...

“Jeśli budzisz się i nic cię nie boli, to znaczy że umarłeś!”



To była pierwsza myśl, która przemknęła przez niewyraźne iluminacje świadomości. Otworzył nieśmiało oczy, by upewnić się, że łóżko w którym się znajdował nie jest przypadkiem niebiańskim obłoczkiem.

Nie było.

Małe, ciasne i skrzypiące przy każdej próbie zmiany pozycji, bujające się jak okrętowa koja. Jedynym wytłumaczeniem był fakt, że łóżko poszło do nieba razem z nim...

Wstał i podciągnął rolety. Jego oczom ukazał się biały, puchaty krajobraz...

“Jednak umarłem!”



Śnieg za szybami napierdziela jak szalony. No i w sumie nie ma się czemu dziwić: kwiecień-plecień, bo przeplata. Trochę zimy... Trochę lata...

“I jak ten dureń, zmieniłem opony na letnie.”



To będzie wesoła podróż.
  • awatar Parole: my też. wesołej podróży;)
  • awatar __Kicia__: Pory roku przeplatają się ze sobą, może to zapowiedź końca świata ;> Zmiana opon bezpieczniejsza byłaby latem.
  • awatar Pan Artur: @__Kicia__: najlepiej, żeby było cały czas lato :)
Pokaż wszystkie (9) ›
 

panartur
 
...choć może poprawniej byłoby tytułowym zostawić dużą literę?

Poprawniej. Ale z całą pewnością mniej prawdziwie. Nie darzę ich szacunkiem i pewnie nigdy to nie nastąpi.

Ciekawe, że ludzie w niewiarygodnie prosty sposób są w stanie pogrześć swoje dobre imię. Oczywiście, z perspektywy czasu widzę, że to "dobre imię" było jedynie misterną mistyfikacją, tanim opakowaniem rodem prosto z odpustowego straganu...

Przejdźmy jednak do pointy.

Długotrwałe zachowania (żeby nie nazwać ich szykanami) po upływie pewnego czasu stają się permanentnymi.
Takie piętno odciśnięte na ludzkiej świadomości (a może bardziej na dumie), staje się źródłem paranoicznych uwarunkowań. Nakłada projekcje na rzeczywistość, które zacierają (czasami) prawdziwy obraz.

Pamiętaj zatem - jaki obraz wyidealizowanej, własnej duszy wytworzysz w czyichś oczach, każda krzywda, jaką wyrządzisz komuś, wypaczy go. Rysa po rysie, przeobrażając w rachityczne monstrum.

Ja mam cztery takie monstra... teraz częściej się z nich śmieję, choć czasem potrafią wzbudzić we mnie morderczą furię.
  • awatar Synestezja: imiona moich paranoi znasz... :P twoich - współczuję, bo to zawsze pochłaniacze czasu :/
  • awatar dwie.owce: Paranoje pojawiają się i znikają, pojawiają, znikają... Męczące są, jak cholera!
  • awatar Pan Artur: @Synestezja: to bardzo analogiczna sytuacja...
Pokaż wszystkie (6) ›
 

panartur
 
Z dedykacją dla największej jego fanki - Masterki, która musi to KONIECZNIE ZOBACZYĆ!

demotywatory.pl/3733616/Somebody-that-I-used-to-know
  • awatar Master of Disaster: O dżizas! Ale się uśmiałam :D. Choć szczerze mówiąc po pierwszym zbliżeniu na stopę chciałam sobie podarować oglądanie ;).
  • awatar Pan Artur: @Master of Disaster: mocarne :d A najlepsze jest to, że gdyby popracowali nad tym bez chichów w tle, to wychodzi z tego zgrabna parodia :D
  • awatar Synestezja: no way, nie dawaj tego! :P
Pokaż wszystkie (7) ›
 

 

Blog tylko dla dorosłych

Dalsze strony zostały uznane przez właściela bloga za zawierające treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich (mających ukończone 18 lat). Strony te zawierać mogą w szczególności treści o tematyce erotycznej, a także treści drastyczne lub inne przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich. Decydując się na zapoznanie z treścią tych stron, czynisz to na własną odpowiedzialność.

Korzystanie ze stron zawierających treści przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich następuje na ryzyko osoby decydującej się zapoznać z takimi treściami.

Oświadczam, że mam ukończone 18 lat i wchodzę na własną odpowiedzialność.